W poniedziałek, 18 listopada o godz. 18.00, Marcin Dorociński - odtwórca głównej roli w filmie „Minghun”, popularny i lubiany aktor, laureat wielu prestiżowych nagród znany z wielkiego serca dla zwierzaków i nie tylko - spotka się z widzami na specjalnym przedpremierowym pokazie swojej najnowszej produkcji w Multikinie Złote Tarasy.
Po projekcji zapraszamy na spotkanie z Marcinem, który podzieli się wrażeniami z planu oraz odpowie na pytania gości. Częściowy dochód z pokazu przekazany zostanie przez Multikino na rzecz schroniska dla psiaków, które od lat jest bliskie sercu aktora i przez niego wspierane. Jeżeli chcecie dołożyć też swoją cegiełkę do tej akcji, przynieście karmę dla zwierzaków, którą razem z dochodem z pokazu przekażemy Schronisku Celestynów.
„Minghun” w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego to poruszające, czułe i osobiste kino, które opowiada o najważniejszych wartościach w życiu człowieka, dając widzowi to, co w naszych czasach najpotrzebniejsze – nadzieję. To obraz, który przypomina nam, że życie to nie tylko ciągły pęd i rzeczy do zrobienia. To także małe codzienne radości – kawa o poranku, wspólny posiłek czy spacer z psem.
Pokaz filmu „Minghun” w Multikinie Złote Tarasy to nie tylko okazja, żeby zobaczyć film i porozmawiać z Marcinem Dorocińskim, ale również wesprzeć przed zimą najbardziej potrzebujące stworzenia ze Schroniska Celestynów: „Zwierzętom warto i należy pomagać” – mówi aktor, który od zawsze angażuje się w pomoc zwierzakom - rysiom, wilkom, morświnom i ukochanym psom. „Minghun” wejdzie na ekrany kin 29 listopada.
O filmie: Jurek (poruszająca kreacja Marcina Dorocińskiego) wraz ze swoim teściem Benem (Daxing Zhang) konfrontuje się ze stratą bliskiej osoby i decyduje odprawić chiński rytuał minghun, tzw. zaślubin po śmierci. Bohaterowie ruszają w emocjonalną podróż, której celem jest znalezienie idealnego partnera na wieczność. Zderzenie odmiennych kultur ma pomóc uświadomić zarówno filmowym postaciom, jak i widzowi, że bez względu na pochodzenie wszyscy przynależymy do jednej człowieczej rodziny. „Minghun” to opowieść o nadziei, miłości i poszukiwaniu sensu życia oraz tego, co nastaje po nim.
Film w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego („Ostatnia rodzina”, serial „Król”) według scenariusza Grzegorza Łoszewskiego („Komornik”) w ironiczny sposób konfrontuje nas ze stratą, własnymi przekonaniami i duchowością.


